szklanenegatywy.pl Audioprzewodnik po "Szlaku bez końca" Galeria zdjęć 

Ogłoszenia

Zarząd Lokalnej Grupy Działania Regionu Kozła informuje, że z uwagi na zmianę przepisów dotyczących zasad aplikowania o środki pochodzące z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020 i konieczność dostosowania przez LGD RK wewnętrznych dokumentów w tym Lokalnej Strategii Rozwoju, procedur naboru, kryteriów oceny itd., zapowiadane terminy naborów wniosków zostają przesunięte prawdopodobnie na koniec roku 2017. 

makosa 01W niedzielne popołudnie 14 maja do sali wiejskiej w Chwalimiu przybyło bardzo wielu gości. Chcieli spotkać się z pisarką. Naszą pisarką...

      - Krzeseł mamy na stanie ponad 120 - ocenił Roman Mendak, sołtys Chwalimia. Wszystkie ustawiono i wszystkie były zajęte. A jeszcze sporo osób „podpierało ściany”. Powodem tak wielkiej frekwencji było spotkanie z pisarką Zofią Mąkosą, byłą mieszkanką wsi, która o swej dawnej miejscowości napisała opasłą powieść pt. „Cierpkie grona”. Dzieło jest niebywałe, liczy bowiem prawie 500 stron, a to dopiero pierwszy tom trylogii „Wendyjska winnica”, jaką wydawca - wrocławskie wydawnictwo „Książnica” wchodzące w skład poznańskiego koncernu edytorskiego Publicat - zamówił u autorki.

 

     Pisarka urodziła się w Kargowej, mieszkała w młodości w Chwalimiu, a potem jako nauczycielka pracowała (i nadal pracuje, mimo emerytury) w szkole w gminie Siedlec. Tam obecnie mieszka - w niewielkim przysiółku Linie, 4-5 km od Kargowej. Co ciekawe, jakieś 500 m od domu pisarki stoi słynna Leśniczówka Linie, w której mieści się dom pracy twórczej i izba pamięci Eugeniusza Paukszty. Znany i płodny pisarz przyjeżdżał tu na wakacje i tworzył w latach 50. i 60.

     Wśród uczestników chwalimskiego spotkania (zresztą w przeddzień imienin Zofii) pojawili się jej dawni sąsiedzi z Siedlca, nowi z Linii, a także mieszkańcy Chwalimia, Kargowej, gminy Siedlec i Kargowa. Ale na spotkanie autorskie z pisarką przybyli także goście z Niemiec, z pastorem Erichem Busse z Drezna, który wcześniej wspierał autorkę informacjami, podobnie jak autentyczny Wend Hans Gutsche zamieszkały dziś w Niemczech, a przed wojną w Chwalimu. Na widowni zasiadło szefostwo wydawnictwa z współwłaścicielem Krzysztofem Raniowskim, przybyła też redaktorka „Książnicy” Izabela Magiera. Nie mówiąc już o tym, że pojawił się i starosta Regionu Kozła, i starosta wolsztyński, ponadto radni powiatowi i miejscy z co najmniej dwóch sąsiednich gmin. Wszyscy byli ciekawi co powie nowa pisarka, debiutantka, ale sądząc po objętości dzieła - od razu poważna debiutantka.

     Po powitaniach na scenie zasiadła Zofia Mąkosa i prowadzący spotkanie Eugeniusz Kurzawa, prezes oddziału Związku Literatów Polskich w Zielonej Górze. Pisarka odpowiadała na jego pytania, mówiła o procesie twórczym, o tym kto i jak pomagał jej w „formowaniu” dzieła i o tym, że w ogóle zdecydowała się spełnić marzenie - napisać książkę o Chwalimiu z lat 1938 - 45. A także o planach pisarskich.

     Po tej prezentacji do głosu dopuszczono uczestników spotkania. Przynajmniej niektórych, bo chętnych do wypowiedzi było multum. Mądrze wypowiedział się pastor Erich Busse, o trudnym dziele i jego losach w wydawnictwie mówiła Izabela Magiera - przedstawicielka wydawnictwa Książnica, niemal recenzję, bardzo emocjonalną, wygłosił Piotr Sławiński - przyjaciel rodziny, a duet Maria Kędziora i Genowefa Kolesińska po prostu zaśpiewał solenizantce i pisarce.

     Mimo, iż „Cierpkie grona” nie są łatwą lekturą (niektórzy goście mieli książka już wcześniej w ręce w postaci maszynopisu - mowa o członkach kargowskiego Klubu Książki), to zainteresowanie kupnem (promocyjnie za 32 zł) było wręcz ogromne. Na miejscu sprzedało się ponad 100 egz. Nabywcy od razu ustawili się w kolejce po autografy. I słusznie! Kto wie, ile w przyszłości będzie wart podpis pani Zofii...

stroj.