szklanenegatywy.pl Audioprzewodnik po "Szlaku bez końca" Galeria zdjęć 

Ogłoszenia

Zarząd Lokalnej Grupy Działania Regionu Kozła informuje, że z uwagi na zmianę przepisów dotyczących zasad aplikowania o środki pochodzące z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020 i konieczność dostosowania przez LGD RK wewnętrznych dokumentów w tym Lokalnej Strategii Rozwoju, procedur naboru, kryteriów oceny itd., zapowiadane terminy naborów wniosków zostają przesunięte prawdopodobnie na koniec roku 2017. 

1Spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki i wszystkich innych zainteresowanych rozmową z panią Zofią Mąkosą w piątkowe, czerwcowe popołudnie w Bibliotece Publicznej w Zbąszyniu było prawdziwą ucztą dla czytelniczego ducha. Zofia Mąkosa, autorka powieści "Cierpkie grona", która ukazała się miesiąc temu nakładem Wydawnictwa „Książnica”, odwiedziła naszą bibliotekę, by opowiedzieć o swojej pracy nad książką o skomplikowanych losach przedwojennych mieszkańców Chwalimia, miejscowości położonej koło Kargowej. Żyli tutaj ostatni potomkowie Wendów - Słowian, którzy zamieszkali w Chwalimiu ponad dwieście lat temu. Ci czytelnicy, którzy już książkę przeczytali, mogli opowiedzieć, że jest to historia pasjonująca i świetnie napisana. Ci, którzy dopiero powieść przeczytają, mają przed sobą podróż do świata, który bezpowrotnie minął, ale też podróż, w której spotkają ludzi mających te same, co i dziś problemy. Bo jest to także powieść obyczajowa.

 

Dla czytelników ze Zbąszynia „Cierpkie grona” to opowieść o miejscu podobnym naszemu miastu jak i sąsiedniemu Zbąszynkowi (wspomnianemu na początku powieści jako Neu Bentschen), ponieważ są to miejscowości pogranicza, a więc miejsc pomieszania kultur, narodowości i religii. Zofia Mąkosa w swej debiutanckiej powieści próbuje odpowiedzieć na pytanie, dlaczego tzw. zwykli ludzie zgodzili się na nazizm. Próbuje więc patrzeć na nazizm i zachowania mieszkańców roku z perspektywy niemieckiej – w Chwalimiu mieszkają przecież Niemcy, Polacy i – i to jest bardzo ciekawym wątkiem w książce - Wendowie. Kim są? To potomkowie nadbałtyckich Słowian, którzy zostali sprowadzeni do Kargowej w II połowie XVII wieku. Mieszkali w Chwalimiu do 1945 roku, a powieść Zofii Mąkosy pięknie utrwala ich historię, a o której wielu z nas usłyszało po raz pierwszy. A szkoda! Na szczęście, jak przyznali czytelnicy na spotkaniu autorskim, gdyby nie „Cierpkie grona”, nigdy by się o Wendach nie dowiedzieli.

(arg)

Spotkanie poprowadził Eugeniusz Kurzawa, dziennikarz, miłośnik historii regionalnej, prywatnie także poeta.